PrepGear

Najtańsza część przygotowania kosztuje zero złotych. Dlatego nikt o niej nie pisze

Niewielki plik kartek i zamknięta koszulka, jedna kartka wysunięta i wyróżniona

Poradniki o przygotowaniu na awarię zaczynają się od listy zakupów. To zrozumiałe: o rzeczach, które można kupić, łatwiej pisać, a przy okazji da się na nich zarobić.

Ta strona też zarabia na linkach do sklepów i mówimy o tym wprost w Nocie prawnej. Dlatego zaczynamy od tekstu, w którym nie ma czego sprzedać. Wszystko poniżej zrobisz w godzinę, za darmo, i to jest część, którą warto zrobić przed wydaniem pierwszej złotówki.

Dlaczego to jest ważniejsze od sprzętu

Kanister wody rozwiązuje jeden problem: brak wody. Ustalone miejsce spotkania rozwiązuje problem, którego nie rozwiąże żaden sprzęt: nie wiesz, gdzie jest twoje dziecko, a telefon nie działa.

W czasie długiej awarii sieć komórkowa pada nie od razu, tylko wtedy, gdy wyczerpią się akumulatory stacji bazowych. Operatorzy mają je na kilka godzin, nie na kilka dni. To znaczy, że jest okno, w którym jeszcze można zadzwonić — i moment, w którym już nie.

Plan, którego nie ustalono wcześniej, nie da się ustalić po tym momencie.

Godzina pierwsza: dokumenty

Zrób zdjęcia i wyślij je sobie

Najprostsza wersja, którą zrobisz teraz, telefonem:

  • dowód osobisty i paszport, obie strony,
  • prawo jazdy i dowód rejestracyjny,
  • akt urodzenia dzieci,
  • polisa ubezpieczeniowa i numer polisy,
  • karta ubezpieczenia zdrowotnego,
  • ostatnia recepta na leki stałe — z nazwą substancji, nie tylko nazwą handlową, bo w aptece może nie być tego samego producenta,
  • numer konta bankowego,
  • zdjęcie tablicy rejestracyjnej i numeru VIN.

Wyślij je na własny adres e-mail. To zajmuje kwadrans i działa nawet wtedy, gdy telefon zostanie w spalonym mieszkaniu.

Zrób jedną kopię papierową

Chmura wymaga prądu, zasięgu i naładowanego telefonu — czyli dokładnie tych trzech rzeczy, których w awarii nie ma.

Wydrukuj najważniejsze i włóż do jednej foliowej koszulki. Trzymaj tam, skąd weźmiesz je w trzydzieści sekund, nie szukając. Jeśli macie plecak ewakuacyjny — koszulka leży w nim.

Spisz to, czego nie pamiętasz

Numery telefonów. Nie pamiętasz żadnego — bo od piętnastu lat nie musisz. Telefon z rozładowaną baterią to telefon bez książki adresowej.

Na jednej kartce: numery domowników, jednej osoby spoza miasta, sąsiada, przychodni, ubezpieczyciela, administracji budynku.

Godzina pierwsza: ustalenia z rodziną

To jest ta część, której nie da się nadrobić później.

Jedno miejsce spotkania. Konkretne

Nie „przed blokiem”, tylko punkt, który każdy rozpozna bez pytania: konkretna klatka, konkretny sklep, konkretna ławka. Dziecko musi umieć powtórzyć to zdanie.

I drugie miejsce na wypadek, gdyby do pierwszego nie dało się dojść — najlepiej poza waszą dzielnicą.

Osoba spoza miasta jako skrzynka kontaktowa

Sprawdzona zasada z krajów, gdzie awarie są częste: przy lokalnej awarii połączenia w obrębie miasta nie przechodzą, a zamiejscowe czasem tak. Umówcie się, że każdy dzwoni do tej jednej osoby i zostawia informację, gdzie jest. Ona przekazuje dalej.

Bez tego wszyscy dzwonią do wszystkich, sieć się zatyka jeszcze bardziej, a nikt nie wie nic.

Kto odbiera dzieci

Ze szkoły i przedszkola. Jeśli ty nie możesz — kto, i czy ta osoba jest wpisana na liście w placówce. Sprawdź to teraz, bo w awarii nikt nikomu dziecka bez wpisu nie wyda i będzie miał rację.

SMS zamiast rozmowy

Gdy sieć jest przeciążona, SMS przechodzi tam, gdzie połączenie głosowe nie przejdzie — zajmuje ułamek pasma i czeka w kolejce. Umówcie się, że przy awarii piszecie, a nie dzwonicie.

Gotówka: nie tyle ile, tylko jaka

O gotówce piszemy osobno w tekście o płatnościach, gdy nie ma prądu. Tutaj jedna rzecz, którą łatwo przeoczyć.

Trzymaj drobne. Bez terminala sklep nie wyda reszty z banknotu dwustuzłotowego — po prostu jej nie ma, bo kasa nie została zasilona. Banknot, z którego nie da się wydać, w praktyce nie jest pieniądzem.

Kilkadziesiąt złotych w dziesiątkach i dwudziestkach jest w takiej sytuacji więcej warte niż kilkaset w setkach.

Numery, które warto znać na pamięć

  • 112 — numer alarmowy, bezpłatny, wspólny dla całej Unii Europejskiej.
  • 987 — całodobowa linia wojewódzkiego centrum zarządzania kryzysowego, bezpłatna, działa w każdym województwie. To nie jest numer alarmowy — dzwoni się tam po informację, a nie po karetkę.
  • Numer pogotowia gazowego i awarii prądu — te są lokalne, sprawdź swoje i dopisz do kartki. To pięć minut, a w awarii nie znajdziesz ich w sieci.

Czego tu nie ma

Nie ma listy zakupów, bo w tym tekście nie ma czego kupić. Cała powyższa przygotowanie kosztuje tyle, ile kartka papieru i foliowa koszulka.

Gdy będziesz gotów wydać pieniądze — kalkulator na stronie głównej policzy, ile wody i żywności wychodzi z normy dla twojego gospodarstwa, i pokaże, co kupić najpierw przy ograniczonym budżecie. Ale zrób najpierw to, co jest za darmo. To nie jest kolejność przypadkowa: sprzęt bez planu bywa bezużyteczny, plan bez sprzętu — rzadko.